sobota, 25 marca 2017

Marcowe spotkanie

Jest nas coraz więcej i coraz więcej osób przychodzi na nasze spotkania. Niektórzy wpadają tylko na chwilę - pogadać i zostają na dłużej, inni pracowicie szyją, jeszcze inni przychodzą popatrzeć. Przychodzą mamy z dziećmi, dzisiaj miałam bardzo fajną rozmowę z  pewnym Witkiem o filmach, które lubimy i naśladowaniu dźwięków, więc w bibliotece oprócz szumu maszyn, słychać było dźwięki jakie wydają świnki, syreny okrętowe, koty i psy a także marsz imperatora z Gwiezdnych Wojen :) 

Jednym słowem dzieje się :)
Trwają dyskusje nad szczegółami naszego, wspólnego, morskiego projektu. Jesteśmy już na finiszu, rozmów oczywiście :) Z miłością rozkładamy nasze "kwadraciki morskie", oglądamy, przekładamy, dopasowujemy i składamy, aby znowu rozłożyć :) Ale są już postępy także w "fizycznej robocie " przy projekcie.



Chwalimy się tym co uszyłyśmy w domu i tym, co planujemy uszyć na emeryturze. Plany planami a realnie, dziewczyny szyły poduszki z tego wzoru, narzutę w wersji dowolnej, poduszkę do narzuty już uszytej oraz obrus bardzo wiosenny.



Zapraszamy do czytania naszych szyciowych życiorysów i mamy nadzieję na spotkanie na żywo, serdecznie zapraszamy

niedziela, 19 marca 2017

Barbara Gofman

Bardzo nam miło, że pierwszy wpis z cyklu  Szyciowe CV spotkał się z życzliwym przyjęciem Czytelniczek (i Czytelników) naszego grupowego bloga. Z przyjemnością przedstawiamy dzisiaj Barbarę Gofman i jej niesamowicie kreatywny świat.


Mój patchworkowy świat
Moje osiągnięcia patchworkowe są niewielkie, ale za to plany - ogromne Nie wiem, czy wystarczy mi na to wszystko życia. Najbardziej lubię rzeczy użytkowe wykonane tą techniką, czyli narzuty, poduszki, torby, torebki. 

Nie od razu Paryż zbudowano, czyli patchworkowe początki
Moja przygoda z patchworkiem rozpoczęła się od szycia poduszek w akcji ,,Kołderka za jeden uśmiech''. To tam załapałam podstawy szycia i poznałam szyciowo zakręcone osoby.

Lubię wszystkie kolory świata, ale mój ulubiony to...
Mój ulubiony kolor to zielony - choć mało rzeczy mam i robiłam w tym kolorze.

Jazda dowolna czy program obowiązkowy? Czyli moja ulubiona technika
Nie mam swojej ulubionej techniki szycia, jedynie najmniej interesuje mnie technika szycia PP. Chciałabym się nauczyć pikowania na wyższym poziomie.

Mój warsztat pracy 
Mój warsztat pracy (maszyna,mata, linijki,materiały) jest rozkładany od czasu do czasu i wtedy jestem w transie i nie robię nic innego tylko szyję. Moim marzeniem jest mieć pomieszczenie ,gdzie będę miała wszystko rozłożone i pod ręką, bym mogła sobie w każdej wolnej chwili coś tworzyć. 


Poza patchworkiem też jest życie... 
Poza patchworkiem lubię wyszywanie, szydełkowanie, frywolitki, wycinanki. 
Lubię dobrą książkę, spokojną muzykę, jazdę na rowerze,pływać i spacery. Mam rodzinę i pracuję.



Prace, z których jestem dumna 
Patchworkowe prace, z których jestem dumna to przede wszystkim narzuta w kolorach jesieni i poduszki do niej. 

Bardzo dziękujemy Basi, że zechciała pokazać nam kawałek swojego świata. 

środa, 15 marca 2017

Spotkanie marcowe - zaproszenie

Mamy połowę marca. Wiosna nas nie rozpieszcza. Ładne dni można policzyć na palcach jednej ręki. Więc zanim wszystkie ruszymy na działki, plaże i spacery to zapraszam na spotkanie. 25 marca -sobota. Jak zawsze w naszej zaprzyjaźnionej szkole na Meissnera 9 w Gdańsku, tym razem w bibliotece. Planem  jest na szycie wspólnego projektu, rozmowy bardzo poważne i te mniej. Szyć oczywiście jak zawsze można co komu w duszy gra :)
Zapraszamy wszystkich członków naszej grupy oraz osoby, które chcą do niej dołączyć  :)


poniedziałek, 6 marca 2017

Grażyna Młynarska

Dzisiejszy wpis na naszym blogu rozpoczyna nowy cykl, który nazwałyśmy "Szyciowe CV". Czas wyjść z cienia i przedstawić się światu. Na światło dzienne wyciągniemy niektóre fakty z naszych życiorysów, zwłaszcza te związane z szyciem patchworków. Jako pierwsza swoje szyciowe CV ujawnia Grażyna Młynarska.



Mój patchworkowy świat
Mogę powiedzieć o sobie: „mam 101 hobby”. Moje ostatnie to właśnie patchwork. W zeszłym roku wiosną powiedziałam do swojej koleżanki: „Jak będę chciała pojechać z Tobą na jakieś nowe warsztaty, to wybij mi je z głowy”. A tu proszę bardzo, niespodziewanie, w mojej szkole ZSO nr 8 w Gdańsku, pojawiła się grupa Patchwork Cokolwiek Pomorski i zaczęło się...

Nie od razu Paryż zbudowano, czyli patchworkowe początki
Na pierwszym spotkaniu uszyłam pod kierunkiem Małgosi kosmetyczkę. 


Na drugim szyłam bloki, z których miał powstać bieżnik, ale go nie dokończyłam. Dlaczego? Ponieważ miałam ważniejszą rzecz do uszycia – torbę na prezent świąteczny dla mojej siostry. 


Następnie stworzyłam blok do wspólnego projektu morskiego.


W styczniu zapisałam się do Stowarzyszenia Polskiego Patchworku. Od razu wzięłam udział w zabawie, która polega na uszyciu w każdym miesiącu jednego bloku wg podanej instrukcji. Zaplanowałam, że po dwunastu miesiącach uszyję z tego narzutę na kanapę. 


Pojechałam również do Warszawy na mój pierwszy w życiu wernisaż patchworkowy „Pomarańczowo mi”. Obecnie pracuję nad projektem konkursowym.

Lubię wszystkie kolory świata, ale mój ulubiony to...
Jeżeli chodzi o materiały, korzystam z pełnej gamy kolorów i wzorów. Nie kupuję jednak materiałów w „zygzaki”.

Jazda dowolna czy program obowiązkowy? Czyli moja ulubiona technika
 Lubię szyć tradycyjne bloki. Nie pikuję, ponieważ nie mam odpowiedniej maszyny.

Mój warsztat pracy 
Staram się kupować przybory do szycia dobrych firm. Ostatnio nabyłam matę o największych rozmiarach i bardzo długą linijkę, co ułatwiło mi pracę.

Poza patchworkiem też jest życie... 
Obecnie na przemian szyję i robię na szydełku techniką amigurumi. Super sprawa na ciche, filmowe wieczory. 
A teraz Was zaskoczę. W pracy jestem nauczycielem informatyki. Koduję, programuję, buszuję w internecie itp. W życiu osobistym jestem matką dwóch wspaniałych synów, z których jestem bardzo dumna. Uwielbiam góry i podróże. Muszę, po prostu muszę, chociaż raz na pół roku pojechać pociągiem lub autokarem. Samochodem to nie to samo.


Prace, z których jestem dumna 
Przedstawiam kilka zdjęć moich prac artystycznych. Wśród nich znajdziecie również moje ukochane lalki, które szyłam za nim pojawił się w moim życiu patchwork.  






Dziękujemy Grażynie, że zechciała odpowiedzieć jako pierwsza na nasze pytania. Kolejne "Szyciowe CV" znajdziecie na naszym blogu już wkrótce.

Zapraszamy!
      

niedziela, 5 marca 2017

Pomarańczowo mi...

W październiku Stowarzyszenie Polskiego Patchworku wspólnie z firmą Fiskars ogłosiło konkurs "Pomarańczowo mi..." z okazji urodzin nożyczek  Fiskarsa :)  Nasza grupa bardzo aktywnie uczestniczyła w konkursie oraz w wernisażu zorganizowanym z tej okazji. Na wernisażu było bardzo inspirująco. Gadaniu, oglądaniu, i gadaniu, i oglądaniu nie było końca.  Prace wisiały w świetnie oświetlonej naturalnym światłem sali. Dzięki temu, że w każdej z prac musiał być użyty kolor pomarańczowy oraz były one wszystkie jednej wielkości,  nie było wrażenia chaosu. Można było przyglądać się pracom z bardzo bliska i podziwiać kunszt artystyczny. Niestety prace tracą na zdjęciach i w internecie. Żadne zdjęcie nie odda uroku ani kolorów patchworku. Można patchwork zaaranżować do zdjęcia, ale oglądanie na żywo to coś więcej, więc kto żyw niech biegnie do 'Centrum Kreatywności Targowa" w Warszawie . Macie czas do 24 marca.
Poniżej na zdjęciach prace naszych dziewcząt.

Ania Ryśkiewicz  "Skarby w pudełkach"- I miejsce w kategorii Clasic



 Mirosława Pucek "Skórki pomarańczowe" - II miejsce w kategorii Clasic


 Joanna Hołmiej "Miles on the wall" - II miejsce w kategorii "Art Quilt”


 Katarzyna Filipkowska "Pomarańczowa fantazja"


Anetta Plichta "Motywator"


Ewa Pawłowska"Zmruż oczy, czyli 3D w 2D"


Ewa Pawłowska "Chata z bali pod gwiazdami Ohio"


Dorota Włodarczak "Freecars"


 Beata Kosobudzka_Pomarańczowa obsesja



Ela Zeman "Fiscraps"

Prawda, że każda praca inna i każda piękna?

A poniżej kilka ujęć z samego wernisażu:






sobota, 11 lutego 2017

Spotkanie Cokolwiek Lutowe

Dzisiaj każda szyła co jej w duszy gra. Albo na co ma ochotę. Były poduszki, kosmetyczki, znikające dziewięciołatki i bardzo kobiece przydasie. Okazało się, że szmatki do wspólnego projektu należy nabyć jeszcze raz :) Zrobimy to z czystą, dziką przyjemnością. W końcu, w tym całym patchworku o szmaty chodzi. O oglądanie, dotykanie, kupowanie, plany co z nich uszyjemy i dopiero potem o szycie :) Ale tym szyłyśmy. Dowody na zdjęciach :)


Wszystkie łapki do maszyn :)

 oraz awanturka w szmatkach :)


Te zdjęcia są jak z zabawy dla dzieci "znajdź różnicę". Ty razem chciałyśmy być wszystkie na zdjęciu :)


Następne spotkanie będzie w marcu. Będą opowieści o wernisażu "pomarańczowym", szycie wspólnego projektu, szycie drugiego projektu i pogaduchy.

czwartek, 9 lutego 2017

Spotkanie lutowe.

Niewiele czasu minęło od ostatniego spotkania, a już szykuje się nowe. W najbliższą sobotę 11 lutego w szkole (ZSO nr8) na Meissnera 9 w Gdańsku znowu się spotykamy. Tajny projekt będzie nabierał kształtów, no chyba, że przykryje go fala morska :) Będziemy szyły też to, co nam w duszy gra. Słyszałam też o jakimś projekcie dla "naszej szkoły". Czyli każdemu według potrzeb. Dodatkowo kawa, gadanie o szmatach i ich zszywaniu oraz wystawach, podróżach i planach. Zapewne w relacji ze spotkania wszystko się wyjaśni.
Serdecznie zapraszamy.